Projekt finansowany z CEE Trust for Civil Society

Projekt finansowany z CEE Trust for Civil Society

niedziela, 14 września 2008

14 września - deliberacje - relacja cz. 3

CHŁODNA 25


Zdjęcie 1: dyskusja na temat grup wykluczonych w perspektywie przygotowań do Euro 2012. Na pierwszym planie pani Ewa Stroińska, sołtys Zalesia Górnego.

Zdjęcie 2: Agata Gójska pyta mieszkańców Warszawy i okolic i ich oczekiwania związane z Euro 2012.

OBIEKT ZNALEZIONY

Zdjęcie 3: uczestnicy debaty "Kobiety i mężczyźni a Euro 2012".

Zdjęcie 4: Robert Boch moderujący dyskusję w Zachęcie.


PIKANTERIA


Zdjęcie 5: Iza Mulak i Paweł Szymczak jako facylitatorzy deliberacji na Saskiej Kępie.

Zdjęcie 6: Mieszkańcy przedstawiają swoje oczekiwania względem rozwoju osiedlowej infrastruktury rekreacyjnej w związku z Euro 2012.

Pozostałe zdjęcia znajdziecie pod adresem: FOTOGALERIA 3D

14 września – deliberacje – relacja cz.2

Wybiła godzina 13.30 a wraz z nią na stołach w Pikanterii podano fantastyczny obiad. Chrupiąca sałata, doskonale przyprawione mięso, wspaniałe surówki – bukiety, jakich nie wstydziłbym się podarować Kasi naszemu sekretarzowi. Oprócz tego stół w pełnym rynsztunku słodyczy i szkła pełne napojów. To wszystko ucieszyło gości przybyłych na debatę na Saskiej Kępie.

Taki oto poczęstunek natchnął dyskutantów do jeszcze większego zaangażowania w deliberacji. Już od samego początku emocje były wielkie.. Chociaż nie ma dziś wśród nas sędziów i nikomu nie w głowie pokazywać czerwonych kartek, jeden z zawodników opuścił boisko. „Wychodzę, bo mam inne zdanie” - oznajmił jeden z panów i poszedł. Różnica zdań zawodników teamu Piekarnia dotyczyła priorytetów – pan, który wyszedł, przedkładał problem noclegów nad problem infrastruktury rekreacyjnej. Szkoda, ale obiecał, że przyjdzie na kolejną dyskusje w swoim temacie.

Pozostali na boisku gracze kontynuują natomiast zbieranie wniosków, które można będzie potem przekazać władzą miejskim. Mieszkańcy zgodzili się, że najważniejszym celem lokalnych przygotowań do Euro 2012 jest budowa osiedlowych obiektów sportowych. Zbudujmy boiska przy szkołach, ścieżki rowerowe, miejsca do jazdy na rolkach, tereny zielone bez chronionej trawy, gdzie można zrobić sobie piknik – proponowali uczestnicy spotkania. Co więcej, podkreślali znaczenie likwidowania barier dla osób niepełnosprawnych. Dzięki takim propozycjom, dyskutanci Pikanterii zahaczyli o temat, który omawiają dzisiaj goście Chłodnej 25. Wnioski z obu tych miejsc zaczynają coraz bardziej się zazębiać. Widać zatem, że przy okazji przygotowań do Euro 2012 nie tak trudno będzie upiec wiele pieczeni na jednym ogniu. Ścieżki rowerowe przydadzą się zarówno turystom antymotoryzacyjnym, posłużą rozładowaniu korków, rozwijaniu zdrowego modelu życia, a także zapewnią bezpieczeństwo młodym kolarzom-amatorom. To tylko jeden przykład tego typu łańcuchów korzyści.

Euro 2012 to doskonały moment na stworzenie tego, na co zazwyczaj brakuje funduszy. To doskonały moment na to, aby uczynić miasto bardziej przyjaznym. To doskonały moment na działania, które zazwyczaj okazują się mniej ważne, w porównaniu z budową dróg, wznoszeniem wieżowców-biurowców, offstetowaniem deficytów budżetowych, etc. W końcu, to doskonały moment, żeby zacząć wielką miejską fiestę, o której na Chłodnej mówił Wojtek Przybylski. Co do tego zgadzają się wszyscy uczestnicy spotkania w Piekarni.

Zaraz odbędzie się tutaj głosowanie, w którym uczestnicy spotkania zdecydują, które z ustaleń, propozycji są najważniejsze; które z nich warto przekazać władzom z miasta.

14 września - deliberacje - relacja cz. 1

CHŁODNA 25

Właśnie zakończyła się pierwsza część warszawskich deliberacji nad udziałem mieszkańców w przygotowaniach do Mistrzostw Europy 2012. Na Chłodnej 25 debatę otworzył szef przedsięwzięcia Wojtek Przybylski, tłumacząc ideę spotkania. Wojtek mówił o celach 3D, którymi są wzbudzenie zainteresowania mieszkańców nadchodzącymi mistrzostwami, stworzenie atmosfery powszechnej fiesty, która urzekłaby zagranicznych gości naszych mistrzostw.
Dyskusja skupiła się tutaj wokół aktywizacji grup wykluczonych w perspektywie Euro 2012. Na spotkaniu pojawiała się pani sołtys Zalesia Górnego, zwracając uwagę na zaniedbanie terenów zielonych i ośrodka rekreacyjnego w swojej gminie. Mieszkańcy postulowali także zrównoważony dostęp do amatorskiej infrastruktury sportowej, co pomogłoby promocji pozytywnych wzorców rozwoju i rozrywki. Gorąca dyskusja rozgorzała wokół rowerzystów, których nazwano „zakałami”, z uwagi na niestosowanie się do przepisów korzystania ze ścieżek rowerowych. Dlatego też uczestnicy deliberacji podjęli dyskusję na temat konieczności urealnienia przepisów i zagwarantowania ich przejrzystości. Ponadto podkreślano, że należy zrezygnować z wirtualnych remediów na doraźne problemy na rzecz rzetelnych i długotrwałych rozwiązań – zamiast tabliczki informującej o dziurze w jezdni, lepiej byłoby ją załatać – przekonują na Chłodnej!

CO W INNYCH MIEJSCACH?

Pozostajemy w internetowym kontakcie z pozostałymi dwoma miejscami dzisiejszych deliberacji. W Pikanterii panuje optymizm głównie wśród młodszych uczestników spotkania. Debatowano tam o infrastrukturze komunikacyjnej stolicy i potrzebie (roz)budowy mostów, lotniska, metra, etc. Ciekawym pomysłem, z jakim wyszli dyskutanci na Saskiej Kępie, wydaje się propozycja wykorzystania języka angielskiego jako narzędzia służb miejskich.
Pośród debatujących w Obiekcie Znalezionym, znalazło się więcej sceptyków, w tym pan Darek, który wiernie swojemu realistycznemu światopoglądowi stwierdza, że nic się nie uda zrobić. Nie zabrakło także zwolenników bardziej radykalnych zmian, jak chociażby pan Marcin, który proponuje: „umożliwienie picia alkoholu w ograniczonym dostępie, tzn. na czas trwania imprezy (wzorem zwyczajów z zachodu)”. Inny dyskutant wyszedł natomiast z inicjatywą rewolucji hotelowej: „mieszkańcy powinni mieć prawo zapraszania gości Euro 2012 do swoich domów”. Czekamy na dalsze propozycje z Zachęty w debacie na temat: „Kobiety i mężczyźni a Euro 2012”.

Tymczasem mieszkańcy udają się na krótką przerwę kawową, po której będą kontynuować debatę na kształtem lokalnych przygotowań do Euro 2012. Będziemy na bieżąco informować o jej przebiegu oraz o rezultatach. Pod koniec dnia zgromadzimy wszystkie wnioski, które zostaną następnie przekazane władzom miasta.

piątek, 12 września 2008

EURO 2012 w wersji 3D

Za 4 lata Polska stanie się gospodarzem jednej z najważniejszych imprez sportowych na świecie. Czy będziemy na to gotowi?
To i wiele innych pytań związanych z EURO 2012 stało się przyczynkiem do powstania projektu „3D – dyskutujemy, decydujemy, dopilnujemy”. To pierwsze tego typu przedsięwzięcie w Polsce, stworzone przez grupę „Pilnujemy EURO 2012”. W jej skład wchodzą socjologowie Uniwersytetu Warszawskiego oraz Fundacji na rzecz Warsztatów Analiz Socjologicznych.
Po raz pierwszy Warszawa/świat usłyszy o nas już 14 września.
14 WRZEŚNIA
PO PIERWSZE: CZAS I MIEJSCE

Spotkamy się 14 września w trzech warszawskich klubokawiarniach: „Chłodna 25” (Wola), Pikanteria” (Saska Kępa) i „Obiekt znaleziony” (Śródmieście). Przez cały dzień 70, uprzednio wybranych osób weźmie udział w zamkniętych warsztatach. Pytanie przewodnie spotkania: Co mieszkańcy Warszawy zyskają na EURO 2012? To pierwsze spotkanie z serii warsztatów, które prowadzone będą przez moderatorów i socjologów z Uniwersytetu Warszawskiego.

PO DRUGIE: PRZEBEG WARSZTATÓW
Krok po kroku, podczas warsztatów, stworzymy obywatelską wizję miasta w perspektywie EURO 2012. Opowiemy o swoich oczekiwaniach, pragnieniach i obawach związanych z przygotowaniami do mistrzostw. Zaczniemy od wyjścia poza stadionowe place budowy i skupimy się na kwestiach, które dotyczą każdego z nas. A więc:
1.Organizacja Euro2012, a aktywizacja grup wykluczonych - jak zapobiegać wykluczeniu i włączać obywateli, którzy do tej pory znajdowali się na marginesie;
2.Stadiony Euro2012, a osiedlowa infrastruktura rekreacyjna - jakie działania pozwolą na lepsze wykorzystanie przez miasto środków na EURO2012 i jak mieszkańcy mogą się do tego przyczynić;
3.Kobiety i mężczyźni, a czas wolny w Euro2012 - jak sprawić by wydarzenie takie jak 2012 było interesujące dla każdego i by każdy mógł na nim skorzystać w równym stopniu.
Warsztaty poprowadzą sprawdzeni moderatorzy, a na pytania w trakcie odpowiedzą eksperci z miasta. Wizję mieszkańców przekażemy mediom, radnym, Pani Prezydent oraz wszystkim mieszkańcom. Nasze pierwsze spotkanie pokaże władzom miasta, że to warszawiacy/sąsiedzi/my wiedzą, co robić by żyło się lepiej!

PO TRZECIE: REZULTAT
Efektem niedzielnych spotkań w klubokawiarniach będzie pierwsza z serii wizja przyszłej Warszawy. Zostanie ona opublikowana i stanie się podstawą do przyszłych dyskusji i kolejnej edycji warsztatów w marcu 2009 roku. Wtedy pójdziemy o krok dalej – pozwolimy zadecydować o naszym mieście mieszkańcom i dopilnujemy, by wreszcie posłuchali nas politycy!

PO CZWARTE: DOBRE WZORCE
Niedzielne warsztaty w swojej formie i pomyśle nawiązują do amerykańskiego projektu, pt. „America Speaks” (www.americaspeaks.org), którego celem jest umożliwienie mieszkańcom USA prezentowania stanowiska odnośnie nurtujących ich problemów: politycznych, społecznych i kulturowych.
*****
WIĘCEJ O IDEI
Co chcemy zrobić?

Przede wszystkim, chcemy zadbać o to, by za 4 lata Polska stała się gospodarzem pierwszoligowego wydarzenia dla fanów futbolu z całej Europy! I dlatego proponujemy mieszkańcom Warszawy i Polski: stwórzmy je biorąc na siebie rolę gospodarzy już teraz! Zacznijmy w naszych miastach, dzielnicach i osiedlach, od rozmów o wyzwaniach i problemach, które nas czekają.
Pilnujmy EURO 2012 i pokażmy, że stać nas na wielki sukces!

Od czego zaczynamy?

Korzystając z amerykańskich wzorców deliberacji społecznych rozpoczynamy dyskusje wokół wyzwań stojących przed mieszkańcami miast – przyszłych/prawdziwych gospodarzy EURO 2012. Omówimy kwestie, których nie podejmują radni. Stworzymy pole spokojnej i rzeczowej dyskusji na temat palących kwestii dla miejsc, w których przyjmować będziemy rzesze zagranicznych gości. Pokażmy, że sami możemy wybrać najlepsze rozwiązania dla naszej okolicy i skutecznie lobbować na ich rzecz u władz miasta.
Niech nas usłyszą!

Dlaczego zaczynamy już teraz?
Przed nami stoi wiele problemów i wyzwań związanych z przygotowaniami do EURO 2012.
Jak sprawić by Mistrzostwa Europy okazały się sukcesem przede wszystkim dla organizatorów i gospodarzy – czyli dla nas, mieszkańców miast? By organizacja mistrzostw pozwoliła nam przeobrazić życie miejskie na dłużej niż czas igrzysk? By spełniły się pokładane w nich oczekiwania zarówno kibiców, jak i niezainteresowanych piłką, aktywnych sportsmenów, jak i niepełnosprawnych, którzy chcą zacząć przygodę z piłką, dzieci ulicy, które za kilka lat będą nastoletnimi fanami piłki, młodzieży, która dziś nie ma gdzie uprawiać ukochanego sportu, a także tych którzy od lat czekają na lepszy dojazd tramwajem? Jak sprawić, by budowane w takiej aurze medialnego szumu stadiony nie stały się po mistrzostwach statkami – widmo w mieście i jednocześnie, by osiedlowe miejsca rekreacji nie zamieniły się jedynie w betonowe boiska, ale pozostały miejscami zieleni i relaksu dla ich rezydentów?
Z tymi wyzwaniami zmierzą się mieszkańcy Warszawy już 14 września
Więcej o projekcie na stronie www.pilnujemyeuro2012.eu
Partnerami wydarzenia są: OFIP, RPN, IS UW, WAS, Klub Debat UW

wtorek, 9 września 2008

3D – dyskutujemy, decydujemy, dopilnujemy!



Czego dopilnujemy?


Grupa skupiona wokół Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego postanowiła przeprowadzić akcję deliberacyjną na zasadzie Euro 2012 Watch. Dzięki niej, wspólnie z mieszkańcami miast goszczących europejskie mistrzostwa piłkarskie dopilnujemy, by przygotowania do tej ważnej dla nas imprezy przebiegły zgodnie z planem i zapewniły jej międzynarodowy sukces! Dopilnujemy, by wszystkie papierowe obietnice zawarte w aplikacjach składanych przez polskich przedstawicieli w siedzibach FIFA i UEFA, ukazały się wreszcie w trójwymiarowej, materialnej postaci. Dopilnujemy, by wszystkie związane z Euro2012 projekty znalazły swoich realizatorów i jak najszybszą drogę realizacji.

Razem z mieszkańcami-gospodarzami europejskiego turnieju mistrzowskiego będziemy nieustannie doglądać prac organizacyjnych. Będziemy wspinać się po żelaznej konstrukcji Stadionu Narodowego, będziemy robić zdjęcia i informować opinię publiczną o postępie budowy stadionu w stolicy. Będziemy jeździć nowo powstającymi autostradami i spisywać kilometry z liczników – dowiemy się, jak dużo udało się do tej pory zrobić. Będziemy niczym speed cameras dla każdego buldożera pracującego na nowych polskich drogach – zarejestrujemy wszystkie uchybienia. Nie spuścimy z oczu organizatorów imprezy nawet na chwilę, upewniając się tym samym, że nie stracą więcej czasu. Zaprezentujemy pressing, jakiego nie powstydzili się mistrzowie włoskiego cattanacio.

O czym decydujemy?

Właśnie zakończyła się Olimpiada w Pekinie, która okazała się popisem organizatorskiej wirtuozerii. Doświadczenia z tego przedsięwzięcia dla nas, gospodarzy równie ważnej sportowej imprezy, jaką jest Euro2012, mogą być pouczające. Chińscy organizatorzy okazali się do tego stopnia drobiazgowi, że z okazji najwspanialszych igrzysk, jakie do tej pory widział świat, zagospodarowali nie tylko przestrzeń miejska, ale również samych mieszkańców! Z pekińskich ulic na czas olimpiady musiały zniknąć przydrożne warsztaty rowerowe, obskurne rybiarnie i podłe spożywczaki, bez których takie miasta, jak Lwów, Wilno, czy nawet „upadła” dzielnica Gdańska - Letniewo straciłyby cały swój naturalny czar. Mieszkańcom Pekinu zabroniono, co więcej, wychodzić na ulice miasta w obszarpanych podkoszulkach oraz uznanych za rażące, ulubionych egzotycznych fatałaszkach (notabene: nikogo nie raziło, że Timbaland – megagwiazdor tegorocznej edycji krakowskiego Coke Music Festiwalu – pozwolił sobie zagrać koncert w spranym podkoszulku).

Nie sądzę, żeby ktoś z mieszkańców polskich miast-gospodarzy europejskich mistrzostw był zachwycony z takiego zagospodarowania swojej prywatności. Czyż to nie my, mieszkańcy Warszawy, Gdańska, Poznania, Wrocławia jesteśmy rzeczywistymi gospodarzami imprezy, a nie politycy? Dlaczego mielibyśmy kierować się odgórnymi zaleceniami, co do ubioru, czy wyglądu ulic? Jeżeli sami nie podejmiemy inicjatywy, żeby osobiście zadbać o przygotowanie się na przyjęcie naszych gości, możemy zostać „zagospodarowani”, niczym Chińczycy. Nie zamierzamy pozwolić, żeby czyjeś widzimisie (np. wprowadzenie przymusu maszerowania w czapeczkach i koszulkach z napisem Euro 2012 na plecach i orzełkiem na piersi) zadecydowały o kształcie przygotowań do naszych mistrzostw. Nie zgodzimy się na podobne śmieszności, jakie musieli zaakceptować mieszkańcy Pekinu.

Aby jednak nasze pomysły, nasze fantazje dotyczące imprezy okazały się znaczące w trakcie przygotowań, musimy się zorganizować i rozpocząć publiczną dyskusję na ten temat. Dlatego przy zaangażowaniu mieszkańców miast goszczących europejskie mistrzostwa zamierzamy przygotować listę koniecznych przedsięwzięć, projekty zmian, pomysły zagospodarowania naszego najbliższego otoczenia. W ten sposób czteroletni wysiłek związany z organizacją imprezy piłkarskiej okaże się przydatny na dłużej, niż tylko kilka tygodni mistrzostw. Dzięki temu wysiłkowi możemy trwale udoskonalić nasze miasta. Tym samym Euro 2012 stanie się dobrym pretekstem, żeby mieszkańcy wreszcie zaczęli kształtować swoją własną przestrzeń. To oni bowiem powinni decydować, czy w ich sąsiedztwie powstaną kolejne placówki finansowe, supermarkety, dyskoteki, czy może zamiast tego wystarczy posiać trochę trawy i sklecić parę ławek dla uciechy lokalnej gawiedzi. Dzięki zorganizowanej formie debat publicznych głos mieszkańców będzie miał zdecydowanie większą moc oddziaływania. Skonsolidujemy siły i przejmiemy kontrolę nad grą.

Kiedy dyskutujemy?

Pierwsze dyskusje publiczne odbędą się już 14 września 2008 w trzech miejscach na terenie Warszawy (Pikanteria - ul. Walecznych 68a, Obiekt znaleziony - plac Małachowskiego 3, Chłodna 25 - ul. Chłodna 25). Nasze deliberację skupia się wokół trzech tematów: 1.) Organizacja Euro2012 a aktywizacja grup wykluczonych, 2.) Stadiony Euro2012 a osiedlowa infrastruktura rekreacyjna (nie sportowa, jak było pierwotnie), 3.) Kobiety i mężczyźni a czas wolny w Euro2012. Podobne spotkania w ramach akcji „3D” będziemy powtarzać regularnie, w najróżniejszych formach. Oprócz tradycyjnych debat z kartą przy stole, mieszkańców-gospodarzy Euro 2012 zamierzamy gromadzić podczas happeningów, na których będziemy m.in. publicznie mierzyć łydki, bić rekordy Guinessa i odkrywać najbardziej tajemnicze zakamarki naszych miast. Poza tego typu wydarzeniami, pozostaniemy w kontakcie z mieszkańcami na bieżąco dzięki przeprowadzaniu sond ulicznych. Wszystkie te spotkania dadzą nam odpowiedź, czego musimy szczególnie dopilnować, żeby uczynić nasze miasta przyjemniejsze i bardziej reprezentatywne, w perspektywie nawet dalszej, niż Mistrzostwa Europy w piłce nożnej w 2012 roku.

Dlatego też gorąco zachęcam wszystkich do wzięcia udziału w tym przedsięwzięciu!

środa, 13 sierpnia 2008

NASZ ZESPÓŁ

Artur Celiński - koordynator recorderów, "dynamo" redakcji Res Publiki Nowej

Robert Boch - absolwent uniwersytetu w Goeteborgu, zawodowy mediator i trener, pracuje dla Stowarzyszenia Mediatorów Rodzinnych, w 3D - facylitator

Anna Giza-Poleszczuk - socjolog, profesor, Pilnujemy Euro 2012, inicjuje, tworzy, pracuje

Ola Gołdys - psycholog, w zespole Pilnujemy Euro 2012

Agata Gójska - doktor socjologii, zawodowo i naukowo zajmuję się mediacjami, w 3D - facylitator

Magda Jagielska - studentka ISNS UW, w 3D - kofacylitator

Kasia Kazimierowska - sekretarz redakcji RPN, medialna twarz 3D

Krzysiek Krakowski - student kolegium MISH UW, prezes Klubu Debat UW, współpracuje z fundacją RPN, autor bloga Euro2012 w 3D

Tomek Królasik - student kolegium MISH UW, w Klubie Debat UW, reporter 3D

Ania Kuczyńska - socjolog internetu, w zespole Pilnujemy Euro 2012

Iza Mulak - psycholog społeczny, wykładowca Kursu Retoryki Praktycznej i Krytyki, facylitator w 3D

Wojtek Przybylski - człowiek inicjatywa, wydawca RPN, w 3D - koordynator koordynatorów

Michał Sas - student WPiA UW, z zamiłowania filmowiec-operator, w 3D - cameraman

Teodor Sobczak - naczelny logistyk, człowiek od rzeczy niemożliwych (w tym gastronomii)

Maciek Sobociński - student Kolegium MISH UW, w Klubie Debat UW, reporter 3D

Paweł Szymczak - student ISNS UW, kofacylitator w 3D

Ola Wiśniewska - studentka Kolegium MISH UW, w Klubie Debat UW, reporter 3D

Kuba Wygnański - dobra rada, Pilnujemy Euro 2012

Ola Zemke - studentka ISNS UW, kofacylitatorka w 3D

Aleksander Z. Zioło - prawnik, selekcjoner stały i niezmienny, w zespole Pilnujemy Euro 2012